Nie jesteś zalogowany na forum.
![]() |
Strony: 1
Imię: Atos
Płeć: Basior
Wiek: 3 lata
Wygląd: Napakowany brązowy wilk. Jego ciągle czujne oczy koloru piwa mają w sobie jakiś agresywny błysk. Jest solidnej budowy i raczej nie należy do najmniejszych. Ma gęste i miękkie, choć nieco poplątane futro. Na podbrzuszu i na pysku jest ono białe. Jako szczenię miał czerwone znaczenie na prawej łopatce. Teraz w tym miejscu widnieje dość rozległa blizna. Długi, gęsto owłosiony ogon, zmiata za nim ślady, a choć uszy są nieproporcjonalnie mniejsze w stosunku do reszty ciała, wyłapują nawet najmniejszy dźwięk.
Charakter: Nienawidzi magii. Jest do cna przesiąknięty tą nienawiścią. Boi się że kogoś skrzywdzi, ale nie okazuje tego, skrywając wszystko za maską wrogości i agresji. Tęskni za towarzystwem ale nie chce znów stracić kontroli. Szybko wpada w gniew i wtedy szaleje. Jest trochę niezrównoważony. Jest nieufny i nie akceptuje zwykle towarzystwa.
Historia: Urodził się jako dziecko samotniczej pary gdzieś głęboko w górach. Prędko nauczył się radzić sobie w nieprzyjaznym środowisku. Wędrując kiedyś w poszukiwaniu jedzenia poznał swoją pierwszą miłość. Byli szczęśliwi i po pewnym czasie wilczyca zaszła w ciążę. Pewnego dnia wracający z polowania Atos, zauważył innego samca współżyjącego z jego miłością! Wilczyca wyrywała się lecz samiec był silniejszy. Atosa zaślepił gniew. Rzucił się by zabić drania. Łapy zapłonęły mu. Chciał poparzyć, spalić przeciwnika, lecz w tym momencie stracił panowanie i ... ogień otoczył ich wszystkich. Gdy ogień zgasł, Atos był już sam. Wokół niego rozrzucone były tylko proch i popiół. Zdruzgotany utratą wilczycy i ich nienarodzonych dzieci znienawidził magię i w szale wygryzł swoje czerwone znaczenie, które przypominało mu ogień który pochłoną wszystko co kochał. Uciekł byle tylko odsunąć od siebie wszystkie wspomnienia...
Moc: (max 1) Panuje i wywołuje ogień, który pojawia się na jego ciele lub na rzeczy której dotyka. Normalnie potrafi wywołać stosunkowo niewielki płomień, ale im silniejsze emocje nim kierują tym większy on jest. A im większy ogień, tym łatwiej traci nad nim kontrolę. Co prawda nawet wtedy, ogień nie jest na tyle silny, aby spalić całe połacie lasów, ale jest wystarczający, by uszkodzić osoby i rzeczy w promieniu kilku metrów i tylko w tym obszarze rozprzestrzenia się a potem gaśnie. Jest odporny na ogień wywołany przez siebie. Jednak jest mały haczyk. Jego moc czerpie energię z tego co Atos zjadł. To znaczy, że nawet po wywołaniu małego płomyka musi coś przekąsić. A im większy ogień tym więcej pokarmu musi potem uzupełnić. Konsekwencje tego głodu są takie jakby rzeczywiście głodował.
Ostatnio edytowany przez Atos (2017-02-11 13:35:01)
STAN POSTACI: Z nim i z jego bicepsami wszycho w porządku. Trochę pogryziony przez samego siebie, ale bez większych lub trwałych szkód. Jak to mówią- wyliże się.
Offline
Akcept. Życzę miłej gry!
STAN POSTACI: Generalnie rozczochrany, ale przy jego dłuższym miejscami futrze nie rzuca się to tak bardzo w oczy. Skrywa ono całkiem sporo sińców i stłuczeń, a jedno z żeber samca jest definitywnie pęknięte. [40] Od czasu do czasu drży mu jakiś mięsień, głównie w kończynach, ale nie jest to szczególnie zawadzające. Da się wyczuć intensywny zapach Selti, a także lasów i traw. Chustka pociemniała, dawno nie widziała porządnej wody. Kryształ na rzemyku nie posiada ani jednej rysy.
***
"Świat wokół ciebie się zmienia,
przez ciebie płynie niepokój...
Płyną chmury po niebie
pod białą flagą obłoków..."
Offline
Strony: 1